AISHA
Dziś znów przeszła obok mnie... - aishablog ;)
::Księga gości::

2012
maj
kwiecień
marzec
luty
2011
grudzień
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
marzec
luty
styczeń
2010
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
marzec
luty
styczeń
2008
listopad
październik
wrzesień
czerwiec
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
wrzesień
lipiec
maj
marzec
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2001
grudzień
listopad
październik
wrzesień

motto dnia: "chlup chlap"



Mielonka kibica, szampon kibica, kubek kibica, odśnieżacz powietrza kibica - nawet lek na wzdęcia reklamuje kibic. W barwach narodowych, z orzełkiem i z biało czerwoną flagą. Deklaruje, że odkąd zażywa ten środek to mniej pierdzi i nie ma rozwolnień. Od tej pory godło Polski kojarzyć mi się będzie nieodłącznie z zaparciami i wzdęciami. Na samą myśl o tym dostaję biegunki.

= = =

W naszej skrzynce na listy od kilku miesięcy mieszka Jezus. Jacyś religijni fanatycy wrzucili nam ulotkę z brodatym uśmiechniętym facetem i napisem: „niech Jezus zamieszka tu”. Więc zamieszkał. W naszej skrzynce na listy. Może dzięki temu korespondencja będzie nam szybciej dochodzić.

=  =  =

Na urodziny chciałabym dostać świnkę morską albo metalowe drzwi wejściowe do piwnicy. Jeśli chodzi o świnkę to tylko trzykolorowego gładkowłosego i kwiczącego knurka.  

Nie, nie mam piętnastu lat. Ze świnek morskich po prostu nigdy się nie wyrasta …

 

 


aisha 2012-05-23 10:45:50
skomentuj (0)
motto dnia: "wisienka na torcie"

A moja Żona, jako Żona ma 10 lat i 1 dzień.

= = =

Rabarbar. W cieście. Pycha. Mniam.
Dostałam bukiet 11. czerwonych róż.
Z zółtą kokardką.
Fajnie :)



aisha 2012-05-19 22:43:02
skomentuj (0)
motto dnia: " 18 maj "

Kocham Cię.
= = =
18.05.2012



aisha 2012-05-18 22:27:53
skomentuj (0)
motto dnia: "end ever"


Nasze cienie nie mają kolorów. Za to cienie baniek mydlanych są bajecznie kolorowe. Różowo – błękitne. Połyskujące. Zamiast gapić się na bańki – nie mogę oderwać oczu od ich cieni. Mienią się i  są bardziej nasycone kolorami niż ich pierwowzory. Jakby były realniejsze od tego czego są tylko odbiciem.

Znowu otworzyli sklep „Najtaniej na świecie”. Obkupiłyśmy się Żoną w duperele. Znaczy zaczął się sezon na leszcza.

Jeśli tylko mogę to chodzę na boso. Po chodniku też. Czasem. Ludzie się dziwią jakby nigdy nie widzieli bosych stóp. Pytają czy zgubiłam buty. Za to w nocy zimno. Nadal śpimy pod flanelową pościelą. Mamy miękkie, flanelowe sny.

Proste przyjemności są najfajniejsze. Gapienie się w wodę. Uspokaja. Puszczanie kaczek. Plum, plum, plusk. Towarzyszący wszędzie Żonie ptaszek. Mała kruszynka z długim ogonkiem. Wysłannik z nieba. Chwile z których niczego się nie chce uronić. Za każdym razem jest inaczej. Zawsze zachwycająco.

Na rozlewiskach dzikie ptactwo. Gąska i gąsiorek i gromadka puchatych gąsiątek. Wychodzą z wody na groblę by podszczypać trochę trawy. Maluszki piszczą i kwilą. Zawsze znajdzie się jakiś maruder co się zagapi i odłączy od stada, a potem płacze bo został sam. Wystraszony, że się zgubił.

Co jakiś czas gąski wchodzą do wody. I gęsiego płyną za matką. W równym rządku. Korowód zamyka dumny ojciec.

 


aisha 2012-05-12 02:06:26
skomentuj (0)
motto dnia: "ufa, fau, auf"

 

Zalazła nam ostatnio za skórę taka jedna bździągwa. Wyjątkowo wredna i złośliwa menda. Uosabia wszystko co najgorsze.

Konwencjonalne przekleństwa i epitety nie są w stanie oddać jej paskudnej natury.

Koprofag. To najgorsze i najbardziej obraźliwe określanie jakie nam przyszło do głowy. A zarazem tak pięknie i trafne … Koprofag.

 


aisha 2012-04-21 23:49:47
skomentuj (1)
motto dnia: "madamme de knur"

 

Przekręcam klucz. Wchodzę. I czuję się jakbym znalazła się w filmie. Dogville. Tym, w którym zamiast sprzętów są tylko ich obrysy na podłodze. Trzeba je sobie wyobrazić. Obrysy mebli wyklejone taśmą na ścianach. Parz: tu będzie łóżko, tu stół, a tu krzesło. Ta linia tam, to będzie lustro, a poniżej umywalka. Wymyśl je sobie. Tu będzie wisieć ta fajna lampa. A ten prostokąt kredą na podłodze to szafa. Nie, nie da się w niej schować. Na razie. W chowanego w wyimaginowanej szafie.

= = =

Wczoraj spadł śnieg. W prima aprilis. Taki pogodowy psikus.

 


aisha 2012-04-02 11:16:17
skomentuj (0)
motto dnia: " różowym po białym"

 

Się. Się jest. I to jest w nim najpiękniejsze. Że sobie jest to się. Tak po prostu. Czynne i przydające  innym zwrotności. Pełne czasownikowej energii. Choć nieodmienne i niesamodzielne. Mało kto zwraca na nie uwagę. Bo jest malutkie i krótkie. Za to zawsze widywane w towarzystwie. Choć samo jest bez sensu - nadaje sens innym. Mimo, że nie można mu przypisać żadnego znaczenia – wiele znaczy. Bez niego czasem nie da się powiedzieć co by się chciało. Ani napić się nie da, ani podrapać się nie można. Życie bez się byłoby trudne. 

===

Od „no” nie zaczyna się zdania. Od „więc” też nie. No więc zacznę od „od”:

Odczepcie się.


aisha 2012-03-04 18:50:11
skomentuj (3)